„Jeden rok, 365 szans. Nowy rok 2024, nowa ja, nowa ty, nowa oferta. Mierz wysoko!” Od kilkunastu dni z mediów społecznościowych wręcz wylewają się oczekiwania, plany, marzenia. W końcu nadszedł nowy rok! Czas na zmianę. Teraz w końcu zadzieje się wszystko to, co sobie zaplanowaliśmy. Czy aby na pewno? Sprawdźmy!

Witam Cię gorąco w pierwszym odcinku podcastu „Co we freelansie piszczy” w nowym 2024 roku. Mam nadzieję, że przywitałaś go dobrze, wypoczęłaś w przerwie świątecznej i jesteś gotowa do działania. A przynajmniej zarysowały Ci się wstępne plany na nowy kwartał. 

Jeśli wolisz słuchać niż czytać:

Nie wiem jak Ty, ale ja od pewnego czasu odczuwam swoistą presję. Niby nic takiego się nie dzieje, ale magiczna zmiana roku na 2024, tak bardzo przecież symboliczna, sprawia, że często narzucam na siebie zbyt wiele. Czuję, że powinnam planować, układać, działać, robić. A przecież tak naprawdę ten dzień nie różni się niczym innym od poprzednich. Tak samo możesz zacząć działać na nowo, rozpocząć projekt, współpracę, realizację celu 1 stycznia (no dobra, drugiego, umówmy się… sylwestrowe szaleństwo warto odespać), jak i 3 lutego, 15 kwietnia czy w każdy inny dowolny dzień roku. Jak się ze sobą umówisz.

2023 ROK NAS NIE ROZPIESZCZAŁ

Prawda jest jednak taka, że ten pierwszy dzień stycznia traktujemy zazwyczaj jako zupełnie nowe otwarcie. Zamykamy stary rok, stare sprawy, zostawiamy za sobą to, co nie do końca poszło po naszej myśli i z nadzieją patrzymy w przyszłość. Przyznam Ci się, że w tym roku wyczuwam tę chęć zmiany znacznie silniej niż w poprzednich latach. 

Może dlatego, że 2023 rok nie dla wszystkich był taki łaskawy. Widzę to po wpisach w mediach społecznościowych (jednak lubimy rozliczać się z przeszłością), słyszę w rozmowach z moimi klientkami i biznesowymi koleżankami. Nie, 2023 zdecydowanie nas nie rozpieszczał. Oczywiście są firmy, które zaliczyły spektakularne sukcesy, ale dla wielu jednoosobowych działalności były to jedne z trudniejszych 12 miesięcy od czasu wybuchu pandemii.

Wiele osób pisze wprost, że prowadzenie firmy je przerosło. Część, by zachować poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, wróciła na etat. Wiele zmieniło całkowicie swoją ofertę, a nawet branżę, w której działa na co dzień. Moi klienci i klientki w większości też są na etapie transformacji. Podczas sesji mentoringowych pracujemy więc nie tylko nad strategią działań na najbliższe miesiące, ale głównie nad mindsetem, nastawieniem, poczuciem własnej wartości czy przekonaniami.

Ja sama mam bardzo mocne przekonanie, że ta odporność psychiczna, którą sobie dziś wypracujemy, będzie procentowała latami. Że praca nad poczuciem własnej wartości, asertywnością, praca z przekonaniami jest absolutnie kluczowa, by w tych pokręconych czasach do końca nie zwariować. Pamiętasz? Firma zaczyna się w głowie!

Między innymi dlatego pod koniec zeszłego roku podjęłam decyzję o dodaniu do moich dotychczasowych sesji mentoringowych elementu mindsetowego na stałe i w znacznie szerszym wymiarze. A że od 7 stycznia oficjalnie jestem trenerką mentalną, skorzystają na tym przede wszystkim moi klienci 🙂

NOWY 2024 ROK – JAK PODEJŚĆ DO PLANOWANIA

Pierwsze 10 dni nowego 2024 roku za nami. Można rzec, że powoli emocje okrzepły. Jak się dziś czujesz, kiedy myślisz o najbliższych tygodniach czy miesiącach? Ja z jednej strony odczuwam ekscytację, wiesz taki efekt nowości trochę – też dałam się na to złapać. Ale lubię to uczucie. Z drugiej strony jestem bardzo ciekawa, co te miesiące przyniosą.

Jeszcze w zeszłym kwartale opracowałam sobie listę celów na 2024 rok. Dziesięć bardzo precyzyjnych rzeczy, które chciałabym osiągnąć. Nie zawsze są to projekty, czasem zmiana nawyków, czy wypracowanie nowych. Ot, chociażby jak praca maksymalnie 6 godzin dziennie czy wyjazd na city break raz na kwartał. 

Codziennie na nie patrzę, oswajam się z tymi większymi i zastanawiam, co mogę zrobić, by je osiągnąć. Bo w tym wszystkim nie chodzi tylko o spisanie i wrzucenie na checklistę tysiąca punktów, ale o realizację tych, które mają dla Ciebie absolutnie kluczowe znaczenie. Dla mnie must have tego roku jest zadbanie o własny dobrostan, mental i siłę. Tylko w ten sposób będę gotowa na działanie. Bo, nie ma co ukrywać, tych działań też jest kilka. Może nie kilkadziesiąt, jak to bywało w poprzednich latach, ale realnie odpowiednio dużo, by się nie znudzić i jednocześnie rozwijać.

PLANUJ I DZIAŁAJ W ZGODZIE Z SOBĄ

Ja wiem. Oczekiwania. Nadzieja, że tym razem będzie inaczej. To są bardzo silne uczucia. Ale prawda jest taka, że bardziej dumna będziesz z siebie, gdy zrealizujesz dwa duże projekty, niż gdy nie zrealizujesz piętnastu. Mam rację?

Nie, nie namawiam Cię do odpuszczania. Absolutnie. Daleka jestem od tego. Jeśli słuchasz mnie nie pierwszy raz, wiesz, że działanie mam w krwiobiegu. Wyssane z mlekiem matki. Ale wiem też, jakie to uczucie, kiedy ciągniesz resztkami sił nosem po ziemi, bo tam jeszcze trzy taski na liście zostały. I głupio je tak same zostawić.

Głupio to jest się zajechać dla idei. Bo inni dają radę. Bo Zośka napisała na Instagramie, że właśnie dogadała się z trzecim klientem w tym roku na stałą współpracę. A mamy dopiero piątego stycznia. No i co z tego?

Wiesz, nic mnie bardziej nie wkurzało za dzieciaka, kiedy wracałam do domu, mówiąc, że dostałam dobrą ocenę ze sprawdzianu i w odpowiedzi słyszałam pytanie „Jak wypadłaś na tle innych”. Do diabła z innymi! Co za różnica. Ważne jest Twoje tu i teraz. Twój dobrostan, Twoje samopoczucie, Twoje działanie w zgodzie z sobą. I Twoje nastawienie do tego działania.

Jeśli czasem masz wątpliwości, co robić, jak wytrwać, co jest ważne, gorąco polecam Ci książkę „Nowa psychologia sukcesu” Carol Dweck. Dzięki niej zrozumiesz, że w życiu nie chodzi o to, by być cały czas na szczycie. Bo to wcale nie jest zdrowe. Ale o uwalnianie swojego potencjału. O umiejętność rozwiązywania trudnych sytuacji. Wychodzenia z nich obronną ręką. O wykorzystywanie talentów, które masz naturalnie w sobie. 

Serio, jeśli masz w tym roku przeczytać tylko jedną książkę i wdrożyć ją w życie, niech to będzie ta pozycja. 

PLANUJ, UREALNIAJ, DZIAŁAJ

Na koniec tego odcinka chciałabym opowiedzieć Ci kilka słów o moich planach. Nie są jeszcze co prawda spisane od linijki. Powiedzmy, że raczej mam zgrubny plan, co i w którym kwartale. Ale to jest OK. Żyjemy w tak nieprzewidywalnych czasach, że jedną z kluczowych kompetencji, nad którymi warto pracować, jest elastyczność.

Dlatego na ten rok zaplanowałam sobie 3 większe projekty. Przede wszystkim wsparcie 1:1 w procesach mentoringowych jak największej liczby osób. Nie tylko kobiet i to jest dla mnie nowość. Wiem, że wielokrotnie podkreślałam, iż wspieram właśnie kobiety w budowaniu silnych marek online. W 2024 roku postanowiłam to zmienić. Więc jeśli są tu panowie, którzy chcieliby pracować z trenerką biznesu nad rozwojem swoich firm, zapraszam.

Po drugie, już dziś zaczynam pracować nad projektem, który prawdopodobnie będzie miał premierę dopiero w drugiej połowie roku. To program grupowy łączący wszystkie najważniejsze elementy biznesu: strategię, promocję, pracę z klientami i mindset. Mam na razie jego szkic, o szczegółach pewnie za kilka tygodni.

Trzeci projekt dotyczy wsparcia mastermindowego i też dopiero buduję sobie w głowie jego wizję. Prowadziłam już w życiu kilka programów mastermindowych i wiem jedno: ten ma być inny!

I tyle. 3 duże projekty. 12 miesięcy. Resztę przyniesie życie. 

W tym kwartale kluczowa jest dla mnie bliska praca 1:1, mentoring, poznanie moich klientek i wsparcie ich holistycznie. Na każdym polu. Jeśli chciałabyś pracować tak ze mną, odezwij się.

PODSUMOWANIE

Nowy rok wcale nie musi oznaczać presji robienia wszystkiego na raz. Masz do wykorzystania 12 miesięcy. 366 dni (ten rok ma jeden dzień extra!). Możesz działać w swoim tempie, krok po kroku rozwijając się i realizując swoje cele. Serio, nie wszystko musi się zadziać w pierwszym kwartale. 

Przeznaczysz go na układanie sobie w głowie na nowo? Na zmiany w biznesie? Na przepracowanie strategii? To jest OK. Ba, powiedziałabym, że to jest najlepsze, co możesz dla niego zrobić, jeśli czujesz, że potrzeba takiej zmiany.

Działaj w swoim tempie. Bez presji. Jestem przekonana, że bez tego ciśnienia osiągniesz więcej, jeśli będziesz konsekwentna. Pamiętaj, nawet 15 minut ćwiczeń dziennie jest lepsze niż całodzienne zrywy raz w tygodniu.

Wszystkiego dobrego w nowym roku! 

PS Na koniec małe info. W tym roku będzie więcej podcastów. Będę wpadać do Ciebie częściej (planowo raz w tygodniu), by wspierać Cię w biznesie i pomagać Ci budować Twój mindset. A jeśli chcesz turbodoładowania, wpadaj na sesje 1:1. Napisz do mnie, jeśli chcesz poznać szczegóły. Lub umów się na bezpłatne 15-minutowe konsultacje.